Niezalogowany użytkownik.
[zaloguj]


Pierwszy raz na stronie? Oglądaj chronologicznie


W związku z jakże potrzebną i ważną ustawą o ciasteczkach, Pani Halinka informuje, iż niniejsza strona wykorzystuje ciasteczka.


Więcej informacji o ciasteczkach.






@0019

Ja wczoraj miałem do czynienia z bardzo ciekawą panią Halinką, wszystko odbyło się bardzo spektakularnie a sprawa dotyczyła naprawy lodówki na gwarancji.
Temat ciągnie się już 3 tygodnie, ostatecznie producent odmówił wymiany na nową ze względu na wadę fabryczną, pismo przyszło do serwisu a ja pojechałem je odebrać.

Sytuacja właściwa:
Pismo czeka już na mnie w kopercie, szczelnie zaklejone... ale żeby je dostać muszę podpisać papier w segregatorze. Nic nadzwyczajnego, pani Halinka podsuwa mi segregator, na stronie tekst na kilka linijek i mówi proszę podpisać... Ja czytam co tam jest nagryzmolone nagle pani Halinka wyrywa mi kopertę z ręki i zabiera segregator...
Ja osłupiały pytam się co robi na co ona: "prosiłam żeby podpisać"
Na co ja: "ależ muszę przeczytać co podpisuje, inaczej nie podpiszę"....
Odpowiedź bystrej kobiety: "a skąd mam wiedzieć, że jeśli pan przeczyta to pan nie zrezygnuje z podpisania? Proszę podpisać bez czytania inaczej nie oddam koperty" :D

Ciąg dalszy to oczywiście rozmowa z szefostwem firmy, temat nadal otwarty :)

Nadesłane przez: Tomasz
Dodany: Jan. 1, 2012, 8:11 p.m.         Średnia ocena: Tu miały być czekoladowe pianki Ilość ocen: 8
 

@0018

W sklepie spożywczym przy kasie po przeliczeniu produktów i zapłaceniu przez klienta, Pani Halinka mówi: "hmm, nie mam dwudziestu groszy, wydam Panu w gumach" (chodziło o gumy kulki).

Nadesłane przez: Lukasz T.
Dodany: Dec. 26, 2011, 10:28 p.m.         Średnia ocena: Tu miały być czekoladowe pianki Ilość ocen: 6
 

@0017

Jest 34 stopni na dworze, wchodzę do sklepu w dużym mieście, dłuuuuga kolejka. Podchodzę do lodówki, wyjmuję różka i mając wyliczone 1,29 zł pytam pani w kasie czy mi skasuje ekspresowo tego loda. Na co pani odpowiada: proszę pana, to nie ode mnie zależy, o tym kolektywnie (!) musi zdecydować cała kolejka. Stojąca obok druga sprzedawczyni, która liczyła pieniądze w zamkniętej kasie obok jeszcze mówi do mnie: "taaa, tutaj każdy by tak chciał, wyliczone piniążki i do domu już lecieć" ;)

Nadesłane przez: <utajnione>@gmail.com
Dodany: Dec. 26, 2011, 5:59 p.m.         Średnia ocena: Tu miały być czekoladowe pianki Ilość ocen: 2
 

@0016

Kwiaciarnia.
Klient: Czy otrzymam może biały papier do pakowania prezentów?
Pani Halinka: Taki mamy (pokazuje na cienki papier w kwiatowy wzór)
Klient: Ale... on jest w kwiaty.
Pani Halinka: Odwróci to będzie biały... ;/

Nadesłane przez: MissBai
Dodany: Dec. 26, 2011, 5:55 p.m.         Średnia ocena: Tu miały być czekoladowe pianki Ilość ocen: 7
 

@0015

Kiedyś, lata temu jak jeszcze byłem na dziennych studiach, złożyłem podanie które gdzieś zaginęło.
Odnalazło się po jakiś 2-3 tygodniach... stał na nim kwiatek o.O (zapewne przeniesiony skądś gdy zabrakło w owym innym miejscu przestrzeni na układanie oddanych indeksów, bo o perfidię używania go jako podstawki nie wierzę ;))

Nadesłane przez: XYZ
Dodany: Dec. 26, 2011, 5:25 p.m.         Średnia ocena: Tu miały być czekoladowe pianki Ilość ocen: 1