Niezalogowany użytkownik.
[zaloguj]


Pierwszy raz na stronie? Oglądaj chronologicznie


W związku z jakże potrzebną i ważną ustawą o ciasteczkach, Pani Halinka informuje, iż niniejsza strona wykorzystuje ciasteczka.


Więcej informacji o ciasteczkach.






@0029

Wezwanie do Urzędu skarbowego z powodu nie płacenia i nieskładania deklaracji VAT.
(PH-Pani Halinka; PB - Pani Bożena)

Ja: Proszę Pani ale moja firma jest zawieszona od ponad roku.
PH: No tak ale w my mamy w systemie że Pana firma się odwiesiła po pół roku.
Ja: Ale ja mam zaświadczenie z urzędu miasta że moja firma nadal jest zawieszona.
PH: Urząd miasta nie poinformował że pan dalej ma zawieszoną działalność.
Ja: Ale działalność pozostaje zawieszona dopóki jej nie odwieszę składając odpowiednie pismo i wtedy Urząd skarbowy jest informowany.
PH: A to tak działa!!!
PB: Halinko musimy coś z tym zrobić bo wezwaliśmy tyle osób...

Nadesłane przez: pawledz
Dodany: March 26, 2012, 2:19 p.m.         Średnia ocena: Tu miały być czekoladowe pianki Ilość ocen: 4
 

@0028

Wizyta w Urzędzie Skarbowym. Urząd skarbowy skasował deklarację Vat-7 i nadpisał deklaracją z następnego miesiąca przez co w systemie brakuje jednej deklaracji. Zostałem przekierowany do głównej Pani księgowej która stwierdziła:
"Rzeczywiście zostało to nadpisane następną deklaracją, ale zgubiliśmy Pana deklarację wcześniejszą, ma pan kopię z pieczątkami?"
"Nie, nie sądziłem że trzeba robić kopię dokumentów składanych w urzędzie skarbowym!"
"W takim razie dostaje Pan Mandat w wysokości 250 zł za brakującą deklarację. Nauczy się pan robić kopie dokumentów."

Nadesłane przez: pawledz
Dodany: March 26, 2012, 2:18 p.m.         Średnia ocena: Tu miały być czekoladowe pianki Ilość ocen: 1
 

@0027

Sklep spożywczy, dział mięsny. Uśmiechnięty klient prosi o 20 deko wędliny. Na wadze ląduje prawie 30, więc zatrwożony stanem swego portfela klient prosi, aby te 5 plasterków odrzucić, bo chce 20 deko nie 30 (wszystko miło i kulturalnie).
Przy kasie niżej podpisany odkrywa, że na papierku z ceną jest nazwa całkiem innej wędliny i to droższej o niemal 20 zł na kilogramie. Jeszcze bardziej zatrwożony stanem swego portfela wraca na dział mięsny i informuje Panią, że "chyba wpisała kod nie tej wędlinki co trzeba" na co słyszy: "Bo się zdenerwowałam, remanent mamy a kilka plasterków jeszcze musiałam odkładać z tej porcji."

Nadesłane przez: Jukers
Dodany: March 26, 2012, 1:27 p.m.         Średnia ocena: Tu miały być czekoladowe pianki Ilość ocen: 1
 

@0026

Podsłuchana rozmowa z dziekanatu:

Dziewczę: -"Ale ja muszę dziś rozliczyć indeks, bo wyjeżdżam na stypendium, tam zaczynają zajęcia od jutra"

Pani Jola aka Halinka: -"Co Pani mi tu opowiada??? Na całym świecie rok akademicki rozpoczyna się 1 października!!!"

(chwila ciszy, mars na czole. jeszcze chwila ciszy. i już:)

-"Na całym świecie, mam na myśli w Polsce".

Nadesłane przez: kropkiikreski
Dodany: Jan. 1, 2012, 8:40 p.m.         Średnia ocena: Tu miały być czekoladowe pianki Ilość ocen: 6
 

@0025

11:02 - dziekanat otwarty dla studentów od 2 min.
Pukam ostrożnie i nieśmiało, wchodzę ze swoim podaniem.

Pani Halinka przy 'ladzie dla petentów' ogląda różowe majtochy, które przyniosła jej koleżanka (promocja na bazarze).

Pani Halinka w ogóle nie przejmuje się moją obecnością. Inna pani z dziekanatu pyta, w jakiej sprawie przyszłam. Mówię, że ja do p. Halinki w sprawie mojego podania.
p. Halinka: -Nie widzi, że jestem zajęta? (wciąż w dobrym humorze, wciąż wpatrzona w różową bieliznę)
ja: -Przepraszam. To mogłabym tylko zostawić podanie?
druga pani z dziekanatu: -Ja wezmę.

Wychodzę ostrożnie słysząc rozbawione głosy w tle:
-3 pary za piątkę? ... i ta gumka nie obciska pupy?

Nadesłane przez: zebra_gabinet
Dodany: Jan. 1, 2012, 8:37 p.m.         Średnia ocena: Tu miały być czekoladowe pianki Ilość ocen: 2